Grażyna Kamień-Söffker (2009-2010)

Grażyna Kamień-Söffker - authorDziennikarka radiowa i prasowa, projektmanager, tłumaczka przysięgła i konferencyjna, hanowerska przewodniczka i autorka przewodnika "Mój Hanower", inicjatorka i współtwórczyni Polonijnego Magazynu Radiowego Polenflug (1998-2009) i cyklu Kowalski triff Schmidt in Niedersachsen (2002-2009) oraz polskojęzycznej audycji Gadu Gadu (od 2011) w Radiu Flora w Hanowerze, a także niniejszego podcastu, autorka projektów: Salonik Literacki (nieprzerwanie od 2000), warsztaty radiowe dla dzieci, cykl poranków Super Kino - polskie filmy dla dzieci, Hanowerskie Jasełka 1943, laureatka I. Nagrody Integracyjnej Miasta Hanower (2011)

 

Kontakt:

grazyna@radiopolenflug09.de

Podcasts:

Trzypytania do prezydenta Komorowskiego

 

Obecność prezydenta Bronisława Komorowskiego na jubileuszu30-lecia Niemieckiego Instytutu Kultury Polskiej (17.11.2010) stała sięokazją dla licznej grupy dziennikarzy polskich i polonijnych, byprzeprowadzić z nim "zespołowy" wywiad na temat współpacypolsko-niemieckiej i pozycji Polski w aktualnych rozgrywkachpolitycznych na arenie międzynarodowej. Pytali ci, którymudało się przekrzyczeć pozostałych, odpowiedzi wykorzystali wszyscy.Najważniejsze pytanie dotyczyło naturalnie najnowszej turyrozmów z także obecnym na uroczystości w Darmstadcieprezydentem Niemiec Christianem Wulffem. (Nawiasem mówiąc:nieustanne cykanie w tle nagrania wynika nie z nieoczekiwanej inwazjiświerszczy, a z nieodpartej inwazji fotoreporterów.)

Darmstadt 17.11.2010
prezydenci Komorowski i Wulff oblegani w Darmstadcie przez dziennikarzy

słuchaj także >

Animacjajęzykowa, czyli z czym do gości

 

Urszula Malec jest animatorką językową i prowadzi z młodzieżąi dorosłymi treningi przygotowujące do spotkań międzykulturowych. Najednym z takich warsztatów, w czasie którychćwiczyliśmy różne formy komunikacji, zapytałam ją, dlaczegoanimacja językowa jest jej zdaniem taka ważna.

Drukowanetrzyma się dobrze - Targi Książki we Frankfurcie

 

Frankfurckie Targi Książki to największa tego typu impreza naświecie. W bieżącym roku w 5 halach targowych prezentowało się ponad7500 wydawnictw i instytucji ze 111 krajów. Wśródproduktów były nie tylko tradycyjnie drukowane książki iczasopisma, ale także wszelkiego rodzaju wydawnictwa elektroniczne,aplikacje (apps) na przenośne urządzenia typu iPhone i tak zwanenonbooki, czyli okołoliterackie gadżety, np. zabawki w formie postaciznanych z książek.
Podzas gdy drugiego dnia imprezy przez tereny targowe przewalały siętłumy, w hali z literaturą polską panował kojący spokój.Pytani o przyczynę stosunkowo nieliczni goście formułowali bardzoróżne przypuszczenia: za trudny język, za słaby marketing(np. książkę Słobodzianka przy tak nośnym temacie jak Jedwabne zdobiłatylko skromna karteczka: "Nagroda Nike"), brak wielkich nowości(większość wydawnictw przygotowuje nowości specjalnie na targi,wśród polskich książek dominowały te wydane w ostanichmiesiącach i po części już sprzedane np. na rynek niemiecki), brakspotkań ze znanymi na tutejszym rynku pisarzami i ogólniebrak przyciągających publiczność wydarzeń. Wobec powyższego rozejrzałamsię za rodakami i polonicami w innych halach.

Wspólnegranie - rozmowa wspominkowa

 

Prawie 20 lat temu rozpoczęła się współpracaLiceum Muzycznego z Poznania i hanowerskiej Miejskiej Szkoły Muzycznej.Po okresie wieloletniej bogatej wymiany nastąpiła stagnacja,spowodowana wycofaniem finansowego wsparcia admnistracji obu miast.Tylko dzięki zaangażowaniu dyrektora poznańskiej szkoły AleksandraRadzewskiego i jego hanowerskich przyjaciół udało sięprzetrwać kryzys. Po latach posuchy młodzi poznańscy muzycyznów przyjechali do Hanoweru na zaproszenie tutejszych władz.

Krajobraz wspomnień czy krajobraz spotkań

 

Od 23 do 25 września odbyło się w Hanowerze sympozjum "60 latpatronatu Dolnej Saksonii nad Ziomkostwem Ślązaków",zakończone uroczystością z udziałem nowego landowego premiera DavidaMcAllistera. W ciągu dwóch dni niemieccy i polscy referenciprzybliżali zebranym historię Śląska: niemieckie osadnictwo od XIIwieku, rozwój miast, kontakty kuluralne i naukowe Śląska zEuropą od XVI do XVIII wieku, czy kontakty gospodarcze z innymikontynentami. Jednak najbardziej oczekiwano trzech wystąpieńpoświęconych historii najnowszej: Śląsk w czasach narodowegosocjalizmu, w jaki sposób Śląsk przypadł Polsce po II wojnieświatowej i z jakimi problemami uciekinierzy i wypędzeni konfrontowanibyli na zachodzie Niemiec. Polski historyk Bogdan Musiał w pojedynkusłownym z Rudim Pawelką udowadniał na podstawie dokumentów zrosyjskich archiwów, że to Stalin już w maju 1945 rokuwysiedlał (rękami polskiego wojska pod sowieckim dowództwem)Niemców z zajmowanych terenów, realizującpolitykę faktów dokonanych przy obojętnej biernościaliantów.
Patrz także gościnna relacja Klaudii Kandzi "Schlesien in Europa"

 

Wśród 22,2 milionów obcego elementu wniemieckim państwie jest ponad 3,5 miliona muzułmanów,którzy już od dłuższego czasu niepokoją Thielo Sarrazina.Tymczasem trzecia siła polityczna w kraju, osiągająca w ostatnichsondażach 17% poparcia opinii publicznej, proponuje migrantom grę wZielone.

Jakwybieraliśmy prezydenta Niemiec

 

Było gorąco, nie tylko ze względu na upalne lato.
Opowiada dr Koralia Sekler, która była jedną z 1244elektorek i elektorów wybierających 30 lipca 2010dziesiątego prezydenta Niemiec.

24 godziny 184kilometry

 

Leży przede mną dyplom dla Jana Bujoka za 1 miejsce w klasiewiekowej 60 lat i 2 miejce w klasyfikacji generalnej w biegu24-godzinnym od 19 czerwca 2010 godz. 12.00 do 20 czerwca 2010 godz.12.00 w Delmenhorst. Pokonany dystans: 184 kilometry 347metrów.

Janek Bujok
(na starcie biegu w Delmenhorst - Janek Bujok z numerem 7)
Janek Bujok jest ultramaratończykiem zaprawionym w ektremalnychzmaganiach sportowych. Startował już m.in. w biegu na 100 km, wsztafetach z Rudy Śląskiej do Rzymu i z Hanoweru do Poznania, a także wpodziemnym biegu w kopalni soli w Bochni. W czerwcu tego roku podjąłkolejne wyzwanie - bieg całodobowy w Delmenhorst. Jako opiekuntowarzyszył mu prezes SC Polonia Hanower Edward Dewucki.

10-te urodzinySC Polonia

 

W 1999 roku odbył się pod Hanowerem mecz "OrłówGórskiego" z miejscowymi piłkarzami polonijnymi. Przykolacji po spotkaniu zrodziła się z inicjatywy RomanaWójcickiego i Mariusza Kaczorowskiego idea założeniapolonijnego klubu sportowego. Główny człon zarejestrowanegow 2000 roku "Sport Club Polonia Hannover" stanowiła drużyna piłkinożnej, trenowana przez byłego obrońcę Śląska WrocławWójcickiego. Sekcję lekkoatletyczną tworzył jeden zawodnik -Edward Dewucki.
W minioną sobotę 12 czerwca SC Polonia Hannover świętował jubileusz10-lecia całodziennym festynem sportowo-kulturalnym.

Lena a sprawaniemiecka

 

Nikomu jeszcze w historii Republiki Federalnej nie udało sięw takim tempie uzykać takiej popularności. 29 maja 2010, w nocEurovision Song Contest, całe Niemcy zamarły w oczekiwaniu. A potem...


Lena w Oslo
zdjęcie ze strony: http://www.eurovision.tv/page/home

Nasz człowiek wOslo

 

Marcin czy Lena? Kto jest "naszym człowiekiem" na tegorocznymfestiwalu Eurovision Song Contest?
A może jeszcze ktoś zupełnie inny? Wszystko o przeglądzie piosenkieuropejskiej pod adresem: http://www.eurovision.tv/page/home

Smoleńsk– wspomnienie o Andrzeju Kremerze

 

"Rozbił się samolot z prezydentem i 87 osobami w drodze doKatynia. Wszyscy prawdopodobnie nie żyją." Taki SMS dopadł mnie 10kwietnia o 10:12, podczas dłuższego pobytu poza Hanowerem.

Andrzej Kremer
"Samolot 30-letni! Przy lądowaniu zawadził o drzewa. Opróczprezydenta zginął prezes NBP, wicemarszałek Sejmu Szmajdziński i SenatuPutra, szef Sztabu Generalnego WP, znany Ci Kremer (były konsul wHamburgu), były prezydent RP na uchodźctwie Kaczorowski i legendarnaAnna Walentynowicz" – brzmiało uzupełnienie dwie godzinypóźniej.

W lipcu 2005 roku pożegnałam ówczesnego Konsulageneralnego RP w Hamburgu dra Andrzeja Kremera, który wracałdo pracy "w centrali", wywiadem dla Polenflug i Twojej Gazetyopatrzonym poniższą notką:

Nie należę do bywalców ambasady ikonsulatów, pojawiam się tam raz, góra dwa razy wroku przy wybranych okazjach, toteż moje kontakty z polskimidyplomatami są pochodną ich wizyt w terenie, ich udziału w spotkaniachz hanowerską Polonią, czy w rozmowach z niemieckimi partnerami. DrKremer jest niewątpliwie najlepiej znanym mi członkiem polskiegokorpusu dyplomatycznego. Zawsze był obecny tam, gdzie było to korzystnez punktu widzenia interesów naszego państwa, nie tylkoreprezentował, ale i rozmawiał, przekonywał, koordynował, wspierał worganizacji. W lot doceniał korzyści płynące z proponowanego projektuczy przedsięwzięcia i natychmiast przechodził do konkretu. Czasamiwystarczał krótki telefon, by sprawa nabierała biegu. Toteżnic dziwnego, że na pożegnalne spotkanie w rezydencji konsulatu wHamburgu przybyli licznie i Polacy i Niemcy.

Posłuchajmy nagranej wówczas rozmowy z AndrzejemKremerem.

BibCamp wzywa!

 

BarCampy to nieformalne, otwarte, interaktywne spotkanialudzi związanych z branżą internetową, których celem jestintegracja środowiska, wymiana doświadczeń i pomysłów orazdobra zabawa. (Wikipedia)

BibCamp to Barcamp dla bibliotekarzy. Hanowerskie spotkanie 7 i 8 maja2010 roku będzie już trzecim tego typu w Niemczech. Do udziałuzaproszeni są nie tylko bibliotekarze, archiwiści, czy muzealnicy, aletakże młodzi naukowcy szukający nowych możliwości publikacji, iogólnie wszyscy, którzy pragną wykorzystaćpotencjał internetu w zarządzaniu informacją.

Gdziedwóch się bije... tam cierpi wielu

 

Nie mamy w hanowerskim środowisku polonijnym zwyczajuzałatwiania naszych spraw z bronią w ręku, toteż wydarzenia, jakierozegrały się na początku marca, mocno nami wstrząsnęły.
Możemy zaryzykować stwierdzenie, że trzeba być bardzo zdesperowanym, byucieć się do działań aż tak radykalnych. Poza tym powstrzymamy się odwszelkich dociekań, domniemań i spekulacji. Wyjaśnienie przebiegu ipodłoża zdarzenia jest zadaniem policji i dobry obyczaj nakazujepoczekać z oceną do chwili ogłoszenia wyników jej pracy.

Pani biskupKäßmann i nie tylko

 

W kościół ewangelicki w Niemczech jak grom zjasnego nieba uderzyła tzw. sprawa pani biskupKäßmann. Nad kościołem katolickim w Niemczech odtygodni gromadzą się czarne chmury doniesień o seksualnym molestowaniumałoletnich.
Jak dwa wielkie niemieckie kościoły reagują w sytuacjach kryzysowych?Jak my, obserwatorzy tych zdarzeń, oceniamy te postawy?

CeBIT 2010

 

Po raz kolejny mniej wystawców, mniej powierzchniwystawienniczej, po raz kolejny krótszy czas trwania i mniejgości targowych - czy CeBIT może nas jeszcze pozytywnie zaskoczyć?
4.157 wystawców z 68 krajów na CeBIT 2010 tonajmniejsza liczba uczestników od 20 lat. Mimo tegoorganizatorzy prezentują na zakończenie hanowerskich targówpozytywny bilans: od 2 do 6 marca na terenach targowych pojawiało siędziennie średnio o 3 % więcej gości niż w roku ubiegłym. Zapewneniemała w tym zasługa branży muzycznej, spotykającej się w ramach"CeBIT Sounds!". I to jedyna prawdziwa nowość, jaką udało mi sięzaobserwować. Poza tym powtórki z ubiegłego roku: webciety,cloud computing, skomputeryzowany dom, elektroniczny opiekun medyczny,czytniki książek - listę tę można znacznie wydłużyć. Może wartopodchwycić kilka nowatorskich pomysłów choćby z "Limitu"Franka Schätzinga...
A jakie wrażenia wynieśli z targów młodzi goście z Polski?

Mariya Kim:Kocham Chopina

 

Mariya Kim ist eine von acht ungewöhnlichtalentierten jungen Musikern aus der ganzen Welt, die der Pianist JerzyMallek in seine künstlerische Betreuung aufgenommen hat. Zuihren Lieblingskomponisten zählt Fryderyk Chopin, dessenGeburtstag sich am 1. März dieses Jahres zum 200. Maljährt. Nach dem Konzert aus der Reihe "Il Gioco col Suono",das im Februar in der hannoverschen Hochschule für Musik undTheater stattgefunden hat, trafen wir uns zu einem kurzenGespräch mit der Pianistin und ihrem Betreuer.

Mariya Kim jest jedną z ósemki szczególnieuzdolnionych młodych muzyków z całego świata,których wziął pod swoją impresaryjną opiekę pianista JerzyMałek. Fryderyk Chopin należy do jej ukochanychkompozytorów. Po lutowym koncercie z cyklu "Il Gioco colSuono" w hanowerskim konserwatorium spotkaliśmy się nakrótką rozmowę z pianistką i jej opiekunem.
Materiał został zrealizowany po niemiecku. Słuchaczom,którzy nie opanowali jeszcze w pełni tego języka,przedstawiam sylwetkę Mariyi Kim w zamieszczonym poniżejpolskojęzycznym tekście.

 

Mariya Kim

Właściwie chciała tozagrać inaczej, ale często decydujeprzypadek: nastrój nasłuchaczy, tempo poprzedniegowykonawcy, dłuższa lub krótszachwila skupienia. W lutowymkoncercie z cyklu "Il Gioco col Suono" whanowerskim konserwatoriumMariya Kim wykonała dwie pieśni Chopina wopracowaniu Lista. "Było toniezwyczajne i nadzwyczajne" - zachwycasię pianista prof. Jerzy Małek."Gra Mariyi podczas tego koncertuwciągnęła mnie od razu w świat jejmuzycznychinterpretacji. Początkowo ta gra mnie zafascynowała, apotemwręcz zahipnotyzowała. Była piękna i ulotna jak marzenieiprzeniosła mnie w inny wymiar." Mariya Kim jest jedną zósemki szczególnieuzdolnionych młodychmuzyków, których prof. Małek wziął podswojąimpresaryjną opiekę.
Naukę gry na fortepianierozpoczęła w wieku 6 lat w rodzimymSewastopolu. Mama pianistka, tatadyrygent - czegóż innegomożna było oczekiwać. Jako dzieckokochała występy, natomiast zmorą byładla niejkonieczność ćwiczenia. Przyznaje, że z tego powodu rodziceniemieli z nią łatwego życia. Zaraz na samym początku edukacjimuzycznejbardzo rezolutnie oświadczyła mamie, że nie zamierzadługo się męczyć izakończy naukę, gdy tylkoopanuje 1-szy Koncert Czajkowskiego i Sonatęh-moll Liszta. Mamaodetchnęła z ulgą.
Od małego brała udział w konkursachpianistycznych, "To niesamowite" -mówi prof. Małek - "jak ta młodaosoba potrafi zapanować nanerwami. Podczas gry jest uosobieniem spokoju.""Oczywiście, że siędenerwuję" - kontruje Mariya. "Gdybybyło inaczej, oznaczałoby to, żenie biorę sprawypoważnie. Niepokoję się, kiedy nie mam tremy." Pamiętaswojąpierwszą wygraną. Był to konkurs im. Horowitza na Ukrainie, aonamiała wówczas 20 lat. O tym, że wygrała, dowiedziałasięprzez telefon, gdyż zamiast zostać na ogłoszeniuwyników,poszła do hotelu odespać emocje eliminacji. Poczas konkursumoże zdarzyćsię wszystko. Wielokrotnie obserwowała, jak weliminacjach przepadaliznakomici muzycy, ponieważ zjadły ich nerwy. Ajednak nie należy jechaćz nastawieniem "co będzie tobędzie". Na konkurs jedzie się pozwycięstwo. Mariya wosiemnastu konkursach znalazła się w finale,dwanaście z nich zakończyłana pierwszym miejscu. Dwa ostatnie wielkiekonkursy w Seulu i w Los Angeles wygraław odstępie jednego miesiąca.
W Hanowerze studiuje w klasie prof. VladimiraKrainieva,którego poznała podczas jednego z konkursów naUkrainie. Odniedawna jej drugim mentorem jest Piotr Paleczny zWarszawy. Jest to jużkolejna nić łącząca Mariyę z Polską. Kilka lattemuwygrała konkurs pianistyczny im. Ignacego Paderewskiego w Bydgoszczyiod tego czasu regularnie występuje w naszym kraju. Nie dalej jaknapoczątku lutego zagrała recital w Filharmonii Narodowej w Warszawie.Naturalniew Roku Chopinowskim w programie koncertu nie mogłozabraknąćutworów tego muzycznego geniusza. Mariyaszczególnie chętnie graliteraturę romantyczną, zatem nicdziwnego, że zalicza Chopinado swoich ukochanychkompozytorów. Od listopada pianistka spędza w stolicyPolskijeden tydzień w miesiącu, pracując nad kompozycjami wielkiegoFryderykapod okiem prof. Palecznego. "To wspaniały nauczyciel" - mówizentuzjazmem. "Obaj moi profesorowie to wielkie osobowości,które w pewnymsensie się dopełniają. Daje mi tofantastycznemożliwości dalszego rozwoju."
Jeżdżąc po świecie Mariyastosunkowo rzadko koncertuje w Hanowerze.Zdaniem prof. Małka nadeszłanajwyższa pora, by to zmienić. Mariyazwierzyła mu się,że pragnie przybliżać muzykę, szczególnieromantyczną,możliwie szerokiemu gronu słuchaczy. "Ze swej stronyzrobięwszystko, by jej w tym pomóc" - zapewnia profesor."Będę sięstarał zorganizować jej możliwie wiele koncertówsolowych." "Jakomuzycy jesteśmy nieustannie w drodze" - uzupełniaMariya Kim - "dążymydo celu, ale nie wiemy dokładnie, gdzie on jest.Moim celem jestkoncertować w wielu miastach i wielu krajach i ciąglesięrozwijać. Zatem pozostaje mi tylko jedno: grać, grać,grać..."

Opłatek w PMKHanower

 

Opłatek wigilijny jest symbolem pojednania i przebaczenia,znakiem przyjaźni i miłości. Chlebem od najdawniejszychczasów dzielili się ludzie na znak braterstwa i jedności.Zwyczaj ten jest także znakiem pokoju. Dzieląc się opłatkiem składamysobie życzenia dobra wszelakiego, zarówno materialnego, jakteż duchowego. Jak co roku o tej porze prezes SC Polonia Edward Dewuckizaprosił 9 stycznia przedstawicieli bratnich organizacji polonijnych naspotkanie opłatkowe w Polskiej Misji Katolickiej w Hanowerze.

Oplatek z Konsulem Oplatek z Konsulem
Oplatek z Konsulem Oplatek z Konsulem
Oplatek z Konsulem Oplatek z Konsulem
Oplatek z Konsulem Oplatek z Konsulem
Oplatek z Konsulem Oplatek z Konsulem
Oplatek z Konsulem Oplatek z Konsulem

Wywiad zwicekonsulem Michałem Nowakiem

 

Naszym dobrym obyczajem jest przeprowadzanie żartobliwychwywiadów z pracownikami Konsulatu Generalnego RP w Hamburgu,współpracującymi z hanowerską Polonią.
Tym razem mikrofon dosięgnął wicekonsula Michała Nowaka,który przyjechał na spotkanie opłatkowe 9 stycznia 2010 wPMK w Hanowerze na zaproszenie prezesa SC Polonia Edwarda Dewuckiego.

 

Oplatek z Konsulem

O co walcząstudenci?

 

W dniu 19 czerwca 1999 r. ministrowie ds. edukacji 29krajów podpisali Deklarację Bolońską - dokument zawierającyzadania prowadzące do zbliżenia systemów szkolnictwawyższego krajów europejskich. Głównym celemDeklaracji jest stworzenie do 2010 roku Europejskiego ObszaruSzkolnictwa Wyższego. Od połowy listopada wiele uczelni w Austrii,Szwajcarii i Niemczech okupowanych jest przez studentów,niezadowolonych z realizacji Deklaracji Bolońskiej. Co im najbardziejdoskwiera, jakie stawiają postulaty? Odwiedziliśmy z mikrofonem grupęprotestującą w największej sali wykładowej Uniwersytetu Hanowerskiego.
Materiał jest tytułem eksperymentu dwujęzyczny – każde zrozmówców posługuje się swoim językiem ojczystym.Ciekawa jestem reakcji słuchaczy na taką formę – wdzięcznabędę za opinie pod adresem polenflug@t-online.de.

30 latpartnerstwa miast Hanower-Poznań

 

Tygodniem poznańskim w Hanowerze (23.-29.11.2009)obchodziliśmy 30-lecie partnerstwa obu tych miast. Powołane ono zostałodo życia w okresie ostrego podziału Europy na obozy polityczne, coniosło ze sobą określone trudności, ale także budziło świeży entuzjazm.Co nam dzisiaj „zostało z tych lat miłościpierwszej”? Czy ta forma współpracy ma jeszczeprzyszłość? W jakim kierunku pójdą dalsze inicjatywy?Rozmowa z prezydentem Poznania Ryszardem Grobelnym.

Dzień Polski wHanowerze

 

Ponad 500 osób przyszło do Nowego Ratusza napierwszy Dzień Polski w Hanowerze 15 października 2009 roku. Można sięspierać, czy to dużo, czy mało wobec 500.000 mieszkańcówmiasta, z których 28.000 to polskojęzyczni. Bezsporny jestwszakże fakt, że pozytywny odzew przeszedł oczekiwania niemalwszystkich. Szturmem gości zaskoczeni byli sami organizatorzy, w tymzarząd Towarzystwa Niemiecko-Polskiego, który wystąpił zinicjatywą Dnia na wzór podobnych dni organizowanych jużprzez Francuzów, Włochów i Bułgarów.
Na zaproszenie nadburmistrza w małym hallu ratusza zaprezentowało sięokoło 20-cia organizacji i inicjatyw, od tych skupionych w BiurzeŁączności Organizacji Polonijnych, poprzez samodzielne projekty jakMłodieżowa Orkiestra Symfoniczna, Super Kino czy Filmland Polen,bibliotekę międzynarodową i kursy języka polskiego, po komercyjnychoferentów typu biura podróży, kięgarnie i sklepyspożywcze.

Dzien Polski Dzien Polski
Dzien Polski Dzien Polski
Dzien Polski Dzien Polski
 
|